Archive for the ‘Firma’ Category

Inwestowanie w nieruchomości komercyjne

Gdy biznes zaczyna się kręcić i wreszcie pojawiają się konkretne pieniądze, warto się o nie zatroszczyć i pomyśleć nad ich najlepszym zainwestowaniem. Najlepszym scenariuszem jest, by zainwestowany kapitał przynosił jeszcze dodatkowy comiesięczny zysk, czyli by nasze pieniądze same zaczęły pracować nad pomnażaniem się. Najczęściej polecaną metodą na taki obrót spraw są inwestycje w nieruchomości. Jednak czyha tu kilka niespodzianek, których dobrze byłoby uniknąć. Warto skorzystać podczas podejmowania decyzji o inwestycji z wiedzy sprawdzonych doradców, najlepiej praktyków. Jeśli zdecydujemy się na dużą inwestycję w nieruchomości, musimy liczyć się z tym, że po pierwsze będzie droga, a po drugie mało bezpieczna, jeśli jednostkowa. Podczas budowy łatwo popełnić masę błędów, które potem słono kosztują – ale podobno za pierwszym razem nic nie udaje się bez błędów i tylko na nich można się uczyć. Kolejnym problemem może być ewentualne dofinansowanie inwestycji kredytem bankowym. Jeszcze innym pobożne życzenie niepotwierdzone solidnym badaniem rynkowym, że naszą inwestycję z pewnością ktoś od ręki i na długie lata wynajmie. Nierozsądne byłoby zastosowanie myślenia życzeniowego w tym kontekście. Lepiej przewidzieć wszystkie ewentualne trudności i konfrontować je z jasnym oglądem sytuacji rynkowej.

Złoto – inwestycja czy lokata

Lubimy inwestować w coś, co daje nam poczucie pewności, że nie stracimy. Złoto jest jedną z tych rzeczy, w które dość chętnie inwestujemy. Złoto zawsze było, jest i pewnie jeszcze długo będzie dla ludzi skarbem, wyznacznikiem statusu materialnego. W niewielkiej sztabce tego cennego kruszcu mieści się przecież tak wielka finansowa wartość. Trudno je przeceniać – niespełna kilogramowa sztabka jest czasem warta mieszkania dla całej rodziny na całe życie. Parę sztabek wystarczy by ulokować nawet ogromną ilość gotówki. Poza tym wartość złota wzrasta, czasem zaskakująco wysoko, i można wiele zarobić. Oczywiście jeśli dokona się inwestycji w odpowiednim momencie – czyli wtedy, gdy jest tańsze. Złota jest relatywnie mało na naszej planecie, dlatego jego wartość jest tak ogromna a jednocześnie w miarę stabilna. Jedynym zagrożeniem mogłoby być albo zniknięcie złota w magiczny sposób, albo pojawienie się olbrzymich nowych ilości. I jeden i drugi scenariusz jest dość nieprawdopodobny, aczkolwiek zapewne wiele genialnych umysłów stara się któryś z nich wprowadzić w życie. Jednak póki co zakładamy raczej, że wartość złota za sto czy nawet więcej lat będzie utrzymywała się na w miarę stabilnym wysokim poziomie. To z jednej strony zapewnia poczucie bezpieczeństwa tej lokacie, z drugiej jednak – nie zapewnia zysków.

W co inwestować posiadając firmę

Wydawałoby się, że najlogiczniej i najlepiej byłoby inwestować w branży, którą znamy najlepiej. Na przykład tę, w której pracujemy. Jest to jednak jednostronne myślenie, gdyż nie zabezpiecza na przykład przed kryzysem w tej branży. Specjaliści radzą inwestowanie w branże zupełnie ze sobą niepowiązane, możliwie odległe, którym najmniej grozi katastrofa łańcuchowa. To minimalizuje ewentualność totalnego bankructwa i pozwoli uniknąć ogromnego stresu. Zatem w co inwestować? Warto zdefiniować własne priorytety i na przykład ustalić sobie drzewko gradacji poziomów ważności. Aksjomatem jest, że najbardziej opłacalną inwestycją jest inwestycja w siebie. To oczywiście wykształcenie, kondycja, doświadczenia – nie da się ich przecenić, gdyż bez tego zaplecza nic nie zdziałamy. Druga w kolejności inwestycja to własny biznes. Pomysł, otwarcie, zaplecze, marketing, tak zwane rozkręcenie swojego biznesu – to wszystko kosztuje, ale warto próbować. I kiedy biznes wreszcie działa warto pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu lub dodatkowych zyskach, zależnie od punktu widzenia. Rynek oferuje różne możliwości, warto zastanowić się zarówno nad inwestycją w nieruchomości: to bezpieczne i solidne, trzęsienia ziemi nas omijają, huragany też, nie ma przeciwwskazań by budować i zarabiać. A może rynek papierów wartościowych? Giełda tylko czeka, by ją zdobyć.

Inwestorzy i gracze na giełdzie

Wśród osób niezwiązanych bezpośrednio z giełdą funkcjonuje przekonanie, że giełda jest miejscem ekskluzywnym, zamkniętym i elitarnym, dostępnym wyłącznie dla super wykształconych w tej branży maklerów, bajecznie bogatych milionerów, lub wreszcie tak zwanych rekinów giełdowych o żarłocznym i bezwzględnie drapieżnym profilu osobowości. Realia pokazują, że nic bardziej mylnego. To tylko mit, zapewne wykreowany przez wizerunek giełdy amerykańskiej w hollywoodzkich produkcjach filmowych. Prawda jest taka, że giełda jest dostępna dla wszystkich, a od czasu udostępnienia jej w internecie, jej dostępność jeszcze się upowszechniła. Wystarczy mieć kilkaset wolnych złotych i można zaczynać! Brak gruntownego ekonomicznego wykształcenia też nie jest już żadną przeszkodą. Obsługi giełdy można się nauczyć za pomocą dostępnych w internecie poradników i kursów. Mnóstwo osób skorzystało z nich, wkraczając w świat akcji i inwestycji z praktycznie zerową wiedzą, a efekty mówią same za siebie. Oczywiście, najważniejsza jest determinacja i dobra motywacja. Tą najskuteczniejszą są pieniądze, motywacja stara jak Fenicjanie. Poradniki same nic za nikogo nie zrobią, stanowią zbiór teoretycznej wiedzy i praktycznych porad. Wiedzę trzeba przyswoić a z praktycznych porad zacząć korzystać, żeby empirycznie doświadczyć, że działają.

Terminologia inwestowania na giełdzie

Jaka jest najprostsza i klarowna definicja giełdy? Giełda Papierów Wartościowych to miejsce, gdzie pieniądze można zamienić na akcje i vice versa. Technicznie można to przedsięwzięcie zwizualizować następująco: na giełdzie istnieją spółki, każda spółka posiada akcje, które można kupować bądź sprzedawać. Do każdej spółki przynależą zatem dwa rodzaje zleceń: zlecenia kupna, od najwyżej oferty malejąco, oraz zlecenia sprzedaży, od najniższej oferty rosnąco. Do transakcji kupna-sprzedaży dochodzi wtedy, gdy znajdują się dwa rodzaje zleceń pasujące do siebie, to znaczy po prostu gdy ktoś chce sprzedać akcje za taką cenę, za jaką ktoś inny chce je kupić. Podczas hossy na giełdzie spółki często starają się ściągnąć z rynku dodatkowy kapitał. Zdobywanie tego kapitału za pomocą emisji nowych akcji jest tańsze niż emisja obligacji bądź sfinansowanie kredytu bankowego. Spółki giełdowe korzystają na tym oferując nową emisję akcji po atrakcyjnej cenie, w stosunku do ceny rynkowej, i z tzw. prawem poboru. Prawo poboru oznacza, że akcjonariusz posiadający stare akcje ma prawo do zakupu pewnej ustalonej przez spółkę ilości nowo wyemitowanych akcji. Prawa poboru są przez krótki czas notowane na giełdzie i można je nabyć, dlatego również inwestorzy nie mający starych akcji mogą zdobyć nowo wyemitowane.

Terminologia inwestowania na giełdzie

Giełda jako powszechnie znane zjawisko ma charakterystyczną tylko dla siebie terminologię. Hossa oznacza dosłownie rynek byka, i tak nazywany jest na giełdzie okres wzrostu cen akcji. Trwa zazwyczaj kilka do kilkunastu lat. Hossa nie jest jednak ciągłym, stałym, niezaburzonym procesem. Również w tej fazie, fazie wzrostu, zdarzają się kilkudniowe czy nawet kilkutygodniowe okresy spadku cen, nazywane korektą. Po dłuższej hossie nadchodzi zazwyczaj bessa. Bessa, czyli dosłownie rynek niedźwiedzia, jest fazą spadku cen akcji i może trwać nawet kilka lat. Nie jest oczywiście równią pochyłą w dół, w tym okresie zdarzają się także wzrosty. Wtedy nazywane są one korektą spadków. Z tego wniosek, ze fazy w małym stopniu przeplatają się ze sobą, a korekta oznacza zarówno krótkoterminowy spadek cen w okresie hossy, jak i wzrost cen w okresie bessy. Innym terminem jest tzw. krótka sprzedaż, czyli forma zarabiania na giełdzie w okresie bessy, czyli podczas spadku cen akcji. Może być realizowana na akcjach kilkunastu największych spółek. Krótka sprzedaż polega na pewnego rodzaju specyficznej pożyczce: pożyczeniu akcji, oczywiście odpłatnym, od biura maklerskiego, a następnie ich sprzedaży i potem odkupieniu po niższej cenie i zwróceniu biuru, które akcje pożyczyło. Nie wszystkie domy maklerskie świadczą tę usługę.

Terminologia inwestowania na giełdzie

Pod pojęciem splitu rozumiany jest podział akcji. Spółki czasami decydują się na taki zabieg, czyli przeprowadzenie podziału akcji. Zamierzonym efektem jest zwiększenie liczby akcji będących w obrocie, tym samym podniesienie ilości zawieranych transakcji i poprawę płynności akcji spółki. Przykładowo, jeżeli inwestor posiadał 200 akcji firmy XYZ notowanych po 10 zł i przeprowadzany jest split 1:5, to po splicie będzie miał 1000 akcji, a cena odniesienia spadnie do 2 zł. Finansowo i gabarytowo nic się nie zmienia – portfel akcji nadal jest wart 2000 zł – natomiast zdarza się, że po splicie, który jest zwykłą sztuczką psychologiczną, zwiększa się popyt. Opiera się na dwóch efektach: akcje są tańsze więc łatwiej znajdują drobnych nabywców, a wszyscy niezorientowani, że nastąpił split, myślą, że akcje tak mocno potaniały i kupują na potęgę. Istnieją dwie metody analizy sytuacji spółki: techniczna i fundamentalna. Pierwsza opiera się na danych zbieranych na przestrzeni notowań giełdowych spółki, dotyczących jej cen i obrotu. Buduje z tych danych szereg wykresów cenowych i na nich opiera ocenę sytuacji spółki. Służy analitykom do przewidywania przyszłych cen akcji spółki. Natomiast analiza fundamentalna bazuje na danych liczbowych: na zyskach, zadłużeniu, płynności, analizie kapitału i przepływach finansowych w spółce.

Terminologia inwestowania na giełdzie

Co oznacza termin notowania ciągłe i fiksing? Są to systemy realizacji zleceń na giełdzie. Przeważająca większość spółek giełdowych jest notowana w systemie ciągłym. To znaczy, że transakcje mogą być przeprowadzane w każdej chwili w trakcie trwania sesji giełdowej, czyli pomiędzy godziną 9.30 a 16.10, jednakże pod warunkiem, że zlecenia kupna i sprzedaży mają limity cen, umożliwiające te transakcje. Przez kolejne dziesięć minut, czyli między 16.10 a 16.20 przyjmowane są zlecenia na zamknięcie, a przez kolejne, ostatnie dziesięć minut dnia czyli do 16.30 trwa tak zwana dogrywka, podczas której transakcje są zawierane tylko po cenie dziennego zamknięcia. Inny rodzaj notowań, czyli realizacji zleceń, nazywa się fiksing, i w tym systemie notowana jest niewielka część spółek. Tutaj transakcje mogą być zawierane tylko dwa razy dziennie: o 11.15 i o 15.00, w czasie tak zwanego pierwszego i drugiego fiksingu oraz w czasie półgodzinnych dogrywek bezpośrednio po fiksingu. W trakcie dogrywki transakcje mogą być zawierane tylko po cenie ustalonej na danym fiksingu. Pomiędzy fiksingami zlecenia są oczywiście składane, ale na realizację czekają do nadchodzącego fiksingu. Notowania są dostępne online, w czasie rzeczywistym, dzięki specjalnym programom – biura maklerskie zazwyczaj udostępniają te programy.

Terminologia inwestowania na giełdzie

Akcje i obligacje to tak zwane papiery wartościowe. Różnią się od siebie stopniem ryzyka – przy czym to obligacje są bezpieczniejsze, a także uprawnieniami posiadacza. Akcja jest częścią wartości firmy przypadającą na jej posiadacza, natomiast obligacja to papier dłużny, co oznacza, że jest dowodem pożyczki, jaką jej właściciel udzielił wystawcy obligacji. Akcja uprawnia do dywidendy oraz do udziału w Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy, a więc w niewielkim stopniu do decyzji i wpływu na losy spółki. Natomiast obligacja uprawnia do otrzymywania odsetek i zwrotu kapitału lub do otrzymania jej wartości nominalnej w przypadku gdy była sprzedawana z dyskontem. Akcje jak i obligacje jako papiery wartościowe są notowane na giełdzie. Wspomniana wyżej dywidenda to część zysku spółki wypłacana posiadaczom akcji. Aby ją otrzymać Walne Zgromadzenie musi wpierw uchwalić jej wypłatę oraz wielkość. W trakcie takiego Zgromadzenia uchwala się także dzień ustalenia prawa do dywidendy i dzień wypłaty. Dywidendę otrzymują posiadacze akcji danej spółki w trzecim dniu roboczym przed datą ustalenia ww. prawa. Dywidenda jest wypłacana zwyczajowo raz na rok i dotyczy podziału zysku z poprzedniego roku obrachunkowego. Stopa dywidendy, czyli stosunek jej wielkości do ceny jednej akcji, waha się zazwyczaj pomiędzy 0,2-10%.

Wybór biura maklerskiego

Kryteria, jakimi powinien kierować się początkujący inwestor przy wyborze domu maklerskiego, są na szczęście jasno i precyzyjnie określone. Wystarczy zapoznać się z nimi, a następnie skrupulatnie dopilnować, by umowa z wybranym biurem miała je sprecyzowane w zadowalającej formie. Są to następujące czynniki: stawki prowizji, opłaty za prowadzenie rachunku i inne operacje, dostępność sieci punktów obsługi, oferowane analizy i rekomendacje, notowania w czasie rzeczywistym (preferowany jest oczywiście bezpłatny dostęp), awaryjność systemu informatycznego (dobrze jest sprawdzić opinie innych inwestorów na forum w internecie), powiązanie biura z bankiem, gdzie można założyć lokatę, dostać kredyt, otrzymać kartę bankomatową, kompetencje i fachowość pracowników – które najlepiej sprawdzić zadając im kłopotliwe pytania, prowadzenie przez biuro działalności w interesującej nas dziedzinie np. zakup akcji na giełdach zagranicznych lub zarządzanie portfelem, czy tak zwana krótka sprzedaż, oraz wreszcie jakie zniżki prowizji biuro oferuje przy daytradingu oraz przy dużych obrotach na rachunku. Biuro maklerskie pobiera prowizje zarówno od zrealizowanego zlecenia kupna, jak i później od zrealizowanego zlecenia sprzedaży. Oprócz prowizji są inne koszty działalności na giełdzie, np. prowadzenie rachunku, pełnomocnictwa, itp.